poniedziałek, 10 sierpnia 2015

"Reguły small biznesu. Własna firma w praktyce" Zbigniew Mendel


Rzetelny i uporządkowany opis życia małej firmy od pomysłu na nią do jej sprzedaży. Mówię to z własnego doświadczenia. Jej podtytułem mogłoby być także stwierdzenie:  "Intuicja to nie wszystko." 

Pracowałam w takiej firmie jako interim HR Menedżer (do 20 pracowników) - od jej powstania aż do jej zbycia i potwierdzam, że omawiane przez autora zagadnienia są naprawdę kluczowe. Oraz że  większość znanych mi przedsiębiorców dysponuje tą wiedzą w niewielkim stopniu albo przyswaja ją bardzo stopniowo. Dopiero druga i kolejne firmy istnieją w głowie właściciela w całej złożoności od samego początku. Przy pierwszej uczymy się na błędach... 

Z życia wzięte: 

Przedsiębiorstwo handlowe, w którym pracowałam okazało się, ku naszemu zaskoczeniu, być jednym z nielicznych na rynku branżowym, ktore mogą w każdej chwili podać stan magazynowy, poziom marży i jego wahań w ciągu roku, wielkość koszyka i inne wskaźniki sprzedaży. Nasi konkurenci nie znali tych wskaźników. Operowali na oko. W rezultacie nasz biznes jako jedyny był przygotowany na moment bessy - nadawał się do szybkiej odsprzedaży nowemu inwestorowi przy zachowaniu kontrahentów handlowych i braku zadłużenia.

W Polsce mamy ponad 3 miliony przedsiębiorców. Napędzamy PKB naszej ojczyzny. Tworzymy miejsca pracy. Pryede wsyztskim dla siebie samzch, bo ponad milion pryedsibiorstw to ososbz samozatrudnione. Nastpnie ok. 600 tysięcy to small biznesy (do 50 ludzi), a reszta czyli 1,4 mln to firmy średnie (51-250 osób) i duże (powyżej 250). Jak wiemy też, co roku otwiera się prawie 2 miliony firm... i zamyka ponad milion. To w sumie dowód na to, że nasza godpodarka się rozwija. Oraz, że skala przedsiębiorczości w Polsce jest ogromna. Myslę, że nie ma Polaka, ani Polki :), ktorzy nie mieliby w swoim otoczeniu jakiegoś przedsiębiorcy, najczęściej mikroprzedsiębiorcy.

Jasna sprawa, że czasami, albo nawet często :) nasza przedsiębiorczość nie wynika wcale z tego, że jesteśmy urodzonymi biznesmenami, tylko z konieczności dostosowania się do rynku pracy. Umowy podmiotów godpodarczych pozwalają firmom zatrudniać taniej. Ja myślę, że to jest OK.

Bywa i tak, że przedsiębiorczość okazuje się nie przymusem, tylko czymś pasującym nam. Rozwijamy się. Przechodzimy ze skali mikro do skali small biznesu. Np. otwieramy kolejny punkt sprzedaży, w którym zatrudnimy kogoś poza nami do obsługi klientów. To jest właśnie moment, kiedy taka książka jak "Reguły small biznesu" staje się MUST READ. Oczywiście przydatna jest i wcześniej. Jednak, jak sam autor podkreśla, myŚlenie w kategoriach wskaźników biznesowych, mechanizmów, przepływów i płynności finansowej jest często w Polsce niedoceniane. Najprostsze nawet analizy płynności finansowej robi na co dzień mniej niż 30% firm polskich.

Przychody - marże - koszty. Te podstawowe wskaźniki trzeba znać w nocy o północy, jeśli chcemy prowadzić biznes oparty na sprzedaży towaru. Oraz o byciu właścicielem firmy z punktu widzenia jej dokapitalizowania, zbywania i nabywania. Części o myśleniu wskaźnikami PRZEPŁYWU PIENIĄDZA I TOWARU polecam szczególnie.

Możan by powiedzieć, że książka ta nie jest przydatna samozatrudnionym i pracującym w usługach, chyba, że... chcą oni lepiej zrozumieć np. swoich klientów, czyli właścicieli firm. Czytając książkę Mendla mogą łatwiej zrozumieć, dlaczego dylematy przedsiębiorcy zawsze dotyczą pieniądza i tego, skąd go wziąć w firmie.

Poza tym w książce Mendla znajdziecie:
 1. Czy i kiedy oraz na jakich warunkach warto byc właścicielem, a nie pracownikiem najemnym.
2. Między marzeniami a rzeczywistością - przesłanki wyboru rodzaju działalności gospodarczej
3. Nazwa, logotyp, przedmiot dzialania, siedziba - pierwsze kluczowe dezycje
4. Kto jest moim klientem, kształt mojej oferty, gdzie jest moja konkurencja - czyli zręby strategii
5. Intuicja to nie wszytko czy podstawy planowania biznesu
6. Etapy rozwoju firmy a decyzje właścicielskie
7. Nie myl przychodów z kosztami - o właścicielskich priorytetach
8. Konkurencja - kooperacja - konsolidacja czyli jak egzystować z rywalami rynkowymi
9. Delegowanie kompetetecnji - bolesny wymóg, znak czasu czy naturalna kolej rzeczy?
10. Właściciel przesiębiorstwa w życiu lokalnej spoleczności
11. Efektywna czyli jaka? Praktyczne metody oceny, monitorowania oraz podnoszenia skuteczności biznesowej i bezpieczeństwa rynkowego firmy
12. Jak kupić/sprzedać firmę i nie dać się oszukać
Bibliografia

_________________________________________________________________
Zbigniew Mendel "Reguły small biznesu. Własna firma w praktyce" 
Wyd. HELION 2012 
seria One Press Small Business
str. 298


środa, 5 sierpnia 2015

Myśl jak przedsiębiorca

Firma ma największe szanse powodzenia, gdy przedsiębiorca jest – to wydaje się jasne  – przedsiębiorczą osobą. Co to znaczy?
Z życia wzięte:
W Calais, gdzie imigranci walczą o przedarcie się do pociągów do Wlk. Brytanii, powstało dzikie miasteczko, tzw. Dżungla, a  w niej knajpa, w której właściciel podaje jajka "tak jak ludzie sobie życzą". 

Przedsiębiorca myśli trochę inaczej niż większość obywateli swojego kraju. W ogóle to przedsiębiorczych ludzi w populacji nie jest aż tak dużo. Mówi się, że około 20% . Naukowcy oceniają, że pozostała część populacji będzie skuteczniejsza, pracując pod czyimś kierownictwem, czyli po prostu wykonując czyjeś polecenia.


Przedsiębiorcza osoba nie jest w takiej sytuacji szczęśliwa. Dlaczego? Bo kręcą ją inne rzeczy niż pracownika biurowego:
1. Ekonomizacja wysiłku. Poświęcanie większości czasu na projekty, które można zmonetyzować to esencja myślenia biznesowego. W biurowcach wiele czasu poświęca się na kwestie nieprzekładalne na wzrost firmy, ale przekładalne np. na swój osobisty awans w firmie. Przedsiębiorca pyta: Jak zarobić, aby się nie narobić, bo można wtedy zainwestować czas w coś jeszcze?

2. Podejmowanie decyzji na podstawie rachunku zysków i strat, choć czasami jest to niewidoczne dla oczu patrzącego. To proste, albo działanie jest opłacalne, albo przedsiębiorca dopłaca z własnej kieszeni. Innej kieszeni nie ma.  Co zyskam, jesli się uda? Co stracę, jeśli się nie uda? Co stracę, jeśli tego nie zrobię? 

3. Podejmowanie ryzyka. Ryzyko jest wpisane w biznes w nieporównywalnie większym stopniu niż na etacie. Przedsiębiorca ryzykuje swoje pieniądze, licząc na niepewny zysk. Ryzykuje, bo musi ubiec konkurencję. Ryzykuje, bo nie wie, czy sytuacja rynkowa nie zmieni się już za 5 minut. Ryzykowne decyzje wymagają odwagi i specyficznego 'szybkiego' myślenia. Kiedy jest najwłaściwsza chwila?

4. Stawianie sobie ambitnych celów.
Produktywność nigdy nie jest efektem wyłącznie talentu, zwykle jest to pełne zaangażowanie, inteligentne planowanie i skoncentrowany wysiłek. Ambicja oraz posiadanie wyrazistych aspiracji, 'chcenie więcej' najlepiej charakteryzują przedsiębiorcę. Inaczej nie pracowaliby tak ciężko. Gdzie jeszcze leżą pieniądze na ulicy i co się da z tym zrobić?

5. Otaczanie się ludźmi, którzy nas uzupełniają. Odpowiedzialność i racjonalność biznesowa tego wymaga. Przedsiębiorca to nie jest człowiek, który wymyśla coś w zaciszu domowym. To tak nie działa. Biznes tworzy się i prowadzi na drodze konfrontacji z rzeczywistością, sięgając po inspiracje „wiszące w powietrzu' i korzystając z ekspertyzy z zewnątrz, nie własnej. Przedsiębiorcy często nie mają żadnych specjalistycznych umiejętności, ale potrafią specjalistów znaleźć w razie potrzeby. Kto może jeszcze pracować na mój cel, chętnie podzielę się z nim zyskiem?

6. Pogodzenie się z tym, że głównym celem życia jest adaptacja – w biznesie jest to dostosowywanie się do potrzeb rynku. Ważne jest nie to, co przedsiębiorca chciałby robić, nawet gdyby bardzo chciał. Liczy się tylko to, za co zapłaci klient. Skąd w firmie wezmą się pieniądze?

7. Akceptowanie porażek, dołków, przegranych, bessy. Wynikają one z natury przedsiębiorczości jako podejmowania działań w ramach wolnej konkurencji. Porażki są wręcz gwarantowane... W przedsiębiorczości rządzą też duże liczby i statystyka. Często ilość zmienia się w jakość. To trzeba polubić – nigdy nie będzie dobrze już za pierwszym razem! Myśl ciężka do zakceptowania dla ewentualnego perfekcjonisty :) Jaki będzie dla mnie wskaźnik do zaakceptowania: 1 sukces na 10 porażek, 1 właściwy efekt na 100 podjętych prób?

8. Sięganie po pomoc na zewnątrz. Rynek to sieć powiązań. Przedsiębiorca nie jest w stanie, nigdy przenigdy, działać w próżni. Znajomość rynku, konkurecji, szybkość dostrzegania problemu i natychmiastowa reakcja, rozejrzenie się, jak sobie poradzić, jest kluczem do długotrwałego sukcesu. Czyli efektywności. Trzeba mieć dobre 'oko' i dbać o relacje z z otoczeniem zewnętrznym. Kogo jeszcze muszę zaangażować w pomoc dla mojego biznesu? Od kogo się uczyć?

9. Osobiste angażowanie się. Biznes to realizacja obietnicy złożonej klientowi. Obietnica ta wynika z kultury danej organizacji. Nawet jednoosobowej. Ona istnieje, czy tego chcemy, czy nie. Przedsiębiorca jest źródłem tej kultury. Nie każdy byłby w stanie założyć biznes z alkoholem 24 h. A przecież to taki świetny, prosty i dochodowy biznes... Na co klienci liczą w kontakcie z moją firmą? Z moją osobą jako przedsiębiorcą?

Wnioski? Być przedsiębiorcą to być optymistą, bystrzakiem, osadzonym w rzeczywistości, takiej jakiej ona jest, odpornym na porażki, mentalnie przygotowanym na życie polegające na wypatrywanu okazji i zagrożeń, planującym nie 'na oko', tylko na arkuszu kalkulacyjnym i działającym z konsekwencją. Przyda się też pomoc kilku przyjaciół.


niedziela, 12 lipca 2015

Pewność siebie - można ją odzyskać

Z życia wzięte:

Ostatnio mój klient zapytany, jaki sens mają dla niego nasze sesje coachingowe, wymienił jako jedną z pierwszych rzeczy to, że czuje się po nich bardziej pewny siebie. I tak potem działa - z większą pewnością siebie...



Jak to możliwe? Przecież coaching to podobno tylko rozmowa. Na czym polega magia i siła oddziaływania takich rozmów?

Zacznijmy jednak najpierw od ustalenia, co to jest pewność siebie.

Pewność siebie to mieszanka wrodzonych predyspozycji i wyuczonego podejścia do życia przejawiająca się wiarą w powodzenie swoich przedsiewzięć.

(Pewność siebie jest badana testem MTQ48 jako jedna ze składowych ODPORNOŚCI PSYCHICZNEJ.)

Ludzie bardzo pewni siebie startują z założeniem, że osiągną sukces. Kiedy mówią - wierzą, że mają rację. Nie potrzebują docenienia z zewnątrz, żeby żyć, działać, podejmować decyzje. Bez lęku wchodzą w interakcje społeczne. Bronią swojego zdania, gdy potrzeba, nie pozwalają się łatwo onieśmielić. Nie wycofują się tylko dlatego, że ktoś ich np. skrytykował.

Przeciwna sytuacja - bardzo niska pewność siebie - powoduje, że ktoś cierpi z powodu małej wiary w siebie. Nie najlepiej radzi sobie w stresującym i wymagającym środowisku. Trudno mu uporać się z krytyką. Często zresztą jest w stosunku do siebie nadmiernie samokrytyczny. Boi się, że nie odniesie sukcesu. Lęka się upokorzenia. Bywa, że rezygnuje z decydowania o sobie. Taka osoba z trudem wyraża swoje zdanie. Ma niewielki wpływ na innych. Czuje się przytłoczona trudnościami. Unika więc ryzyka na wszelki wypadek.


Większość ludzi mieści się gdzieś pośrodku, pomiędzy tymi skrajnościami. Najczęściej tylko czasami bywamy tak pewni siebie, jak byśmy chcieli. Ale chcemy tak czuć się częściej. Szczególnie, kiedy stają przed nami wyzwania zawodowe.

Chcemy upewnić się, że damy radę...


Jak coaching pomaga nabyć większą pewność siebie?
Coaching, będąc procesem wspierającym samorozwój klienta, pomaga dzięki bardzo prostym technikom:

  • Pełna koncentracja na kliencie. Coachee zyskuje w coachu profesjonalnego sprzymierzeńca. Jest to ogromnie pomocne. Każdy potrzebuje kogoś, kto w niego wierzy. Coach wierzy i sprzyja. Rozmawiając z coachee wzmacnia jego przekonanie, że da radę.
  • Zaufanie jest podstawą procesu coachingowego. Wzrost pewności siebie klienta możliwy jest tylko dzięki jasnym regułom pracy i partnerskiemu układowi coacha i coachee. Jasność oczekiwań i ról, oraz fakt, że to coachee jest "właścicielem" procesu coachingowego pozwala mu odczuć szacunek, jakim świat go otacza. Takim, jaki jest. 
  • Podkreślanie mocnych stron klienta. Sesja coachingowa to okazja, żeby dobrze o sobie mówić. A mówienie dobrze o sobie, sprowokowane przez coacha, zmienia postrzeganie siebie na plus. Udostępnia świadomości klienta to, co w nim najlepsze. Pozwala mieć to gdzieś "na wierzchu" w momencie trudnym. Coachee jest ważny dla coacha. Coachee przyzwyczaja się mówić głośno i pewnie o rzeczach dla siebie istotnych. Być słuchanym z z uwagą. 
  • Coach nie doradza, nie opiniuje, nie podsuwa rozwiązań. To daje wielką wolność klientowi i pewność, że nie zostanie nagle poddany krytyce. Pozwala mu to odpocząć od obaw i konieczności mierzenia się z cudzymi poglądami. Techniki coachingowe pozwalają na głęboki i bezpieczny wgląd w siebie. (W mentoringu biznesowym, za zgodą klienta możliwe jest zarówno doradzanie, jak i opiniowanie oraz dzielenie się wiedzą i doświadczeniem.) 
  • Coaching pozwala przećwiczyć różne rozwiązania "na sucho". To jakby próba generalna. Klienci mają okazję powiedzieć sobie głośno, na czym im naprawdę zależy, jak chcieliby rozwiązać różne problemy, wykonać różne zadania, zachować się, przyglądają się temu wszystkiemu z bezpiecznej pozycji. Coach prowokuje do przemyślenia, jak poradzić sobie z ewentualną krytyką. Ułatwia im podjęcie działania w rzeczywistości.
  • Budowanie wiary w siebie poprzez realizowanie celów. Praca z celami jest podstawowym narzędziem pracy coachingowej. Budują one pewność siebie klienta,  ponieważ są zawsze pozytywne, są zwizualizowane (odebrane przez zmysły), są wybrane realistycznie (ze wskaźnikami sukcesu oraz podzielone na mniejsze elementy), mają ramy czasowe (co jest już połową sukcesu), mają omówione koszty oraz - co najważniejsze - zastępują stare negatywne scenariusze. Korzystanie z technik poznawczych, wizualizacji, budowania pozytywnej narracji i sieci wsparcia w realu pozwala na wzrost optymizmu, utwierdzenie w wierze w swoje talenty, własną sprawczość i zaufanie do świata i siebie u coachee.
  • Coaching wspiera poczucie sprawczości.  A człowiek pewny siebie to człowiek wierzący w swoją skuteczność. Proces coachingu zakłada obserwowanie osiągania celów przez coachee i ich świętowanie. Zadaniem coacha jest pomóc klientowi dostrzec, w jaki sposób nawet drobne sukcesy są powiązane z jego osobą, są jego osobistą zasługą. 


Jeśli z jakiegoś powodu Twoja pewność siebie  jest niewystarczająca w sytuacji, w ktorej się znalazłeś, pamiętaj, że można ją budować, można ją także odzyskać.











sobota, 20 czerwca 2015

"Jesteś marką" Joanna Malinowska-Parzydło

Podtytuł: Jak odnieść sukces i pozostać sobą. Brzmi ciekawie, nieprawdaż?

Jakoś inaczej to brzmi, sensowniej niż: Twój wygląd świadczy o Tobie! Poszukaj spin-doktora od wizerunku, a on zrobi z Ciebie prezydenta dowolnego kraju. Zapuść włosy, wyprostuj je, ufarbuj na blond, a potem wystarczy już tylko założyć okulary kujonki, żeby wszyscy nareszcie dostrzegli, jak bardzo interesująca jesteś.

To NIE o to chodzi. Na szczęście.


Joanna Malinowska-Parzydło to znana postać w HRManagement. Długoletnia dyrektor personalna w koncernach medialnych. Pojawiła się tam w latach 90., kiedy do branży trafiało się praktycznie bez doświadczenia, na zasadzie odwagi w podejmowaniu wyzwań. Branża w Polsce raczkowała. W firmach chciano czegoś więcej niż zwykłych kadrowych. Malinowską-Parzydło wciągnął HR i marketing. Obecnie jest znanym nazwiskiem w tych dziedzinach.


Aktualnie prowadzi współnie z mężem firmę zajmującą się wizerunkiem, PR i marką osobistą. Autorka bloga www.jestesmarka.pl


Misja Joanny Malinowskiej-Parzydło:

Buduję Personal Brand Institute, żeby pomagać ludziom świadomie kształtować swoje życie, nadawać mu kierunek oraz zarządzać sobą i swoim sukcesem w oparciu o proces marki osobistej. Pomagam szukać odpowiedzi na pytanie „Jak żyć, Pani Joasiu?”:) Poleruję skrupulatnie „Brylanty marki” zbudowanej wokół osobistej unikalności i wysokiej reputacji. Prywatnie, chcę mieć długie i szczęśliwe życie w gronie zdrowej i szczęśliwej rodziny. Zbudować biznes na tym, co stanowi moje unikalne kompetencje, aby realizować swoje pasje i marzenia. Zamierzam też zostać mistrzynią salsy – kiedy będę już gotowa – choćby i przed 80-tką.

Fajne i szczere :)
Tylna okładka z biogramem autorki i rekomendacjami Martyny Wojciechowskiej, Wojciecha Eichelbergera i Tadeusza Żórawskiego z Universal McCann
Książkę przeczytałam z przyjemnością i pożytkiem. Jest to książka o budowaniu swojej REPUTACJI. Czyli o czymś znacznie istotniejszym i głębszym niż budowanie tylko wizerunku. Marka osobista to dla autorki (wg mojej interpretacji) nadanie swoim czynom czytelnego dla innych znaczenia . Tak, jest oczywiście w tym pojęciu podkładka marketingowa - chodzi o to, jak nasza osoba zostanie odczytana przez świat, w tym rynek. Jednak w budowaniu marki, jak podkreśla autorka, nie chodzi o stwarzanie wrażenia bycia KIMŚ, ale o rzeczywiste bycie KIMŚ.

Z innego punktu widzenia spojrzał na ten temat Stanisław Jerzy Lec i rzekł: Żeby być sobą, trzeba być kimś. Malinowska-Parzydło mówi: Żeby być kimś, trzeba być najpierw sobą.

I ten sposób myślenia ogromnie mi odpowiada! Słyszałam autorkę na konferencji dla przedsiębiorczych kobiet Twoja Pasja, Twoja Firma i zachwyciła mnie spokojną pewnością siebie, siłą wypowiedzi i klarownością przekazu. To, co mówiła tak dalece odbiegało od "sieczki umysłowej pod publiczkę", którą zaledwie kilka dni wcześniej słyszałam z ust np. Mateusza Grzesiaka czy Kamili Molińskiej (Co jesteście takie mało energiczne? Skaczcie ze mną!) na innej gali dla kobiet. Różnica w sensowności i przydatności jest KOLOSALNA.


"Jesteś marką" jest klasycznym poradnikiem. Pozwala prowadzić autocoaching swojej marki osobistej w 4 krokach:

1. Bądź sobą.
2. Daj się poznać.
3. Skutecznie się komunikuj.
4. Żyj wartościowym życiem.

Prowadzi do głębszego samopoznania. Zachęca do skupienia się na swoich mocnych stronach. Podkreśla, że troszczenie się o swoją markę prowadzi do wzrostu zaufania do nas i lojalności, jako "monety" reputacji. Nie zachęca do udawania, wyprzedawania się, działania wbrew sobie.

Jest mi to szalenie bliskie.

Proces, który firmuje: BrandYourName (R) pozwala osobom zainteresowanym długotrwałą inwestycją w siebie działać sprawniej. Proces ten obejmuje:


  • diagnozę siebie
  • rozpoznanie zasobów
  • stworzenie strategii
  • odpowiednią komunikację
  • pomiar postępów 
  • osiągnięcie korzyści.
Każdy, kto wchodzi na rynek pracy, zmienia swoej na nim miejsce, wprowadza nową markę w swoim biznesie powinien zadać sobie następujące pytania (ja też tak pracuję z moimi klientami :)

  • Jakie są Twoje wartości? Co jest dla Ciebie ważne?
  • Jaką marką chcesz być?
  • Jak jesteś teraz postrzegany przez ważne dla Ciebie osoby, grupy?
  • Czym się więc wyróżnisz?
  • Jak skutecznie będziesz komunikował swoją unikalność?
  • Jak będziesz rozwijał wartość sowjej marki?

Joanna Malinowska-Parzydło była ostatnio gościem XVI edycji Akademii Rekomendacji Grzegorza Turniaka. Oboje, jak się okazuje mają tysiące followerów na LinkedIn. Grzegorz wydawał się tym bardzo zaabsorbowany i o to pytał Joannę. Odebrałam to jako trochę banalizujące jej normalny przekaz. Tak to jest, kiedy ekstrawertyk zagada introwertyczkę... Przekaz Malinowskiej-Parzydło jest czytelny: mówi ona o tym, że to nie liczba znajomych na FB czy w innych mediach spolecznościowych czyni markę. Nie! Jest dokładnie odwrotnie! Liczba ta jest pewną konsekwencją bycia marką, osobą której znajomym z pewnością warto być. Ale oboje z Grzegorzem turniakiem podobnie odpowiadają na pytanie: 

Dlaczego ludzie mieliby chcieć Cię znać?

Odpowiedź Malinowskiej-Parzydło jest prosta: bo jesteś osobą, na której można polegać. Nic innego nie liczy się bardziej. 

I znowu, to bardzo odpowiada moje mentalności i mojemu widzeniu świata.

Znajdziecie w książce szereg pytań, które zadaję i ja moim klientom - w czasie coachingu i mentoringu w zakresie wizerunku rynkowego i osobistego.

Książkę i autorkę polecam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poniżej przedstawiam Wam moje własne na odpowiedzi na kluczowe pytania.

Kim jesteś?
Jestem przyzwoitym, odpowiedzialnym, zaangażowanym człowiekiem. Kocham i wymagam. Jestem także osobą, która robi wszystko, żeby mieć i przeczytać książkę na każdy temat :) 

W jakich rolach jesteś potrzebna innym?
Od zawsze jestem potrzebna w roli przekazywacza ciekawych rzeczy, doradcy, inspiratora. Prawda jest też taka, że mobilizuję ludzi do wysiłku.Potrzebna bywam też w roli opiekuna, choć teraz dużo rzadziej niż kiedyś. 

Jakie chcesz wywoływać reakcje u innych i co robisz w tym celu?
Chcę, żeby myślano o mnie, że jestem mądra, dużo wiem i chętnie się podzielę tą wiedzą. Od dziecka dzielę się od razu tym, czego sama się nauczyłam. "Przy niej się na pewno czegoś nauczę." Angażuję się w sprawy na 100%. Ufam, że ludzie postrzegają mnie jako osobę niezawodną. Że kojarzę się z najwyższą jakością pracy.

Jakie skojarzenia chcesz wywołać i w tym celu jakie wartości konsekwentnie komunikujesz?
Warto mieć aspiracje! Chcieć od życia więcej! Warto walczyć o sobie i innych! Poradzę sobie w każdej sytuacji, wiem to. Lepiej zawsze wiedzieć niż nie wiedzieć.










sobota, 16 maja 2015

Coachowisko 2015

Kto jeszcze nie był, niech szybko pędzi. Coachowisko 2015 to ciekawe tematy, ciekawi ludzie, swobodna atmosfera nauki. Dla coachów, trenerów, klientów coachingu i, jak nieśmiało zaczyna się wreszcie mówić, klientów mentoringu.

Moim największym pragnieniem jest od zawsze uczyć się, uczyć cię ciągle. I dzielić się tą wiedzą z innymi. Stąd euforyczne podejście do takich okazji jak Coachowisko!

Kupilam u doradcy książkowego Doroty Citkowskiej kilka książek. (A jutro wybieram się na Warszawskie Targi Książki - co za książkowy tydzień! Mniam, mniam...).



I przede wszystkim w ramach VII Coachowiska uczestniczyłam w 60-minutowych prezentacjach coachów. Wybieram tematy związane z potrzebami moimi i moich klientów, a więc rozwój własnego biznesu, najwyższa jakość kontaktu coachingowego i mentoringowego, coaching kariery.

Wczoraj z zainteresowaniem wysłuchałam:

Darka Niedzieskiego "Jak neurobiologia uzasadnia skuteczność coachingu?"
Małgorzaty Żukowskiej "Prosperuj jako coach!"
Olgierda Gracy "Podróż bohatera. Wykorzystaj siłę swojej własnej historii."


Chcesz poznać skuteczny model biznesowy dla biznesu coachingowego i trenerskiego? Zasady biznesowe i ich praktyczne wykorzystanie, o których opowiadała Małgorzata Żukowska, a które i ja potwierdzam i udostępniam moim klientom? Zapraszam do mnie :)

Dzisiaj z kolei kiedy dzień poświęcony jest, bardziej niż biznesowi, potrzebom klientów indywidualnych:

Kare Lagelfeld "Zen Coaching. Działanie z poziomu obecności"
Przemysław Duchniewicz EMCC "Poznaj siebie, Zrozum innych"
Bożena Spychalska "Porozmawiajmy o przyszłości. Jak pobudzić kreatywność młodzieży i znaleźć drogę do własnych marzeń"

Jeszcze innym ważnym elementem Coachowiska jest promowanie profesjonalnego cochingu i jego zasad i standardów. Coaching wciąż pozostaje pojęciem mało rozpoznanym społecznie. Mamy tu więc stoiska organizacji standaryzujących i akredytujących typu ICF. Można tu także spotkać przedstawicieli (kilku z ogólnej liczby 80 w Polsce!) renomowanych szkół coachingu - bezpiecznych miejsc, gdzie można uczyć się bycia coachem, a nie pseudoacoachem.

PS. Wielu ludzi mówi o sobie "coach", choć nie rozumie nawet rozróżnienia pomiędzy mówieniem komuś co ma robić, a byciem coachem. Czyli profesjonalistą umożliwiającym klientowi dostęp do własnych rozwiązań, bez mówienia mu, co ma robić i bez robienia tego za niego... 
Np. właśnie dowiedzialam się, że pewna moja przelotna znajoma z dnia na dzień "została coachem" - widzę, że oferuje usługi coachingowe, choć skądinąd wiem, że nie ma o nim pojęcia i to co oferuje to nic innego niż dyrektywne dzielenie się swoimi własnymi pomysłami  na życie... Co może być dla niektórych OK, ale na pewno nie jest to coaching, ani nawet profesjonalny mentoring. Ten ostatni to jest - warto pamiętać -  to w gruncie rzeczy nadal rozmowa coachingowa poszerzona o elementy opiniowania pomysłów klienta i doradzania swoich wypróbowanych rozwiązań - lecz bez wciskania ich na siłę! Na litość b.!

Wpadajcie na Coachowisko!



piątek, 24 kwietnia 2015

Najistotniejsze różnice pomiędzy treningiem, coachingiem i mentoringiem

Przy okazji Dnia Otwartego projektu "Wspieramy Kobiety" zaplanowałam (oprócz fajnego ćwiczenia coachingowego) przystępnie wyjaśnić uczestniczkom różnice pomiędzy najpopularniejszymi aktualnie formami rozwoju osobistego: 

  • treningiem, szkoleniami
  • coachingiem
  • mentoringiem.


WYOBRAŻ SOBIE, że dotarłaś do takiego punktu, że potrzebujesz wsparcia, pomocy w rozwiązaniu jakiegoś nurtującego Cię problemu, pokonaniu jakiegoś ograniczenia, przeskoczeniu kolejnego szczebla. Chcąc wybrać dla siebie najlepszą ŚCIEŻKĘ rozwoju zawodowego czy osobistego,  masz wiele możliwości. Zadaj sobie kilka pytań, a wybierzesz trafniej, nie rozczarujesz się;

Czego potrzebujesz? 


  • Zastanowić się i zrozumieć jakiś problem, temat, rozterkę? Zwizualizować stan idealny? Nazwać stan rzeczywisty? Stworzyć listę pomysłów? Wybrać konkretne działania i podjąć je w określonym terminie? Odpowiedzi są w tobie. Rozmowa i myślenie na głos pozwala je  z siebie wydobyć.
  • Odpowiedzią jest COACHING.

  • A może raczej chcesz, żeby ktoś wysłuchał Cię i powiedział Ci, jak on widzi Twój problem? Jak on by do tego podszedł? Żeby ktoś podzielił się swoim dświadczeniem? Otworzył Ci oczy? Powiedział Ci, co myśli o Twoich pomysłach na rozwiązanie tematu, bazując na swoim doświadczeniu?
  • Odpowiedzią jest MENTORING.

  • Brakuje Ci wiedzy i umiejętności, jak zrobić konkretną rzecz, wykonać konkretne zadanie, zachować się w określony sposób? Potrzebujesz przepisu na sukces, konkretnej umiejętności, okazji do poćwiczenia nowego sposobu działania?
  • Odpowiedzią jest TRENING.



Oto krótki uproszczony przykład wyboru pomiędzy tymi formami wsparcia. Poznaj Anię!


Ania ma poważny problem z pogodzeniem pracy z domem. W pracy myśli o domu, w domu myśli o niewykonanej pracy. Jest jakiś konflikt pomiędzy tymi sferami życia Ani. Jest już tym naprawdę zmęczona.

Przychodzi dzień, że ma tego dość. Postanawia coś zmienić w swoim życiu, ale wszystko mocno się zagmatwało i nie wie już, co było najpierw: jajko czy kura? Problemy w pracy, czy problemy w domu?

Trafia do coacha. W toku procesu coachingowego coach zadaje jej pytania, aktywnie słucha i wspiera, pozwalając Ani zastanowić się na głos, jak konkretnie chciałaby, żeby wyglądała owa harmonia pomiędzy pracą a domem. Co to tak naprawdę DLA NIEJ oznacza? Potem umożliwia jej przeanalizowanie, tego jak wygląda jej sytuacja teraz. W wyniku tego procesu kobieta niepodziewanie dla siebie samej dochodzi do wniosku, że źródłem jej stresu jest fakt, że nie radzi sobie z wychowywaniem dziecka. To jest przyczyną jej frustracji, niechęci do spędzania czasu w domu. To z kolei jest przyczyną wyrzutów sumienia, kiedy jest w pracy. Decyduje się rozwikłać tę sprawę. Planuje i podejmuje działania. Pomógł jej w tym coach – ekspert od stawiania inspirujących i dociekliwych pytań.

W pierwszym rzędzie kobieta postanawia zwrócić się do osoby kompetentnej i doświadczonej w zakresie wychowywania dzieci – będzie to mentor, ekspert w dzieleniu się doświadczeniem.
Mentor wysłucha Ani, jak aktualnie wygląda sytuacja, jak ma wyglądać, oraz opowie, jakie on ma doświadczenia w tym zakresie, zainspiruje, wesprze i doradzi konkretne rozwiązania. Np. powie, że najważniejsze jest, żeby kobieta nauczyła się skutecznie odmawiać dziecku, kiedy jest zbyt roszczeniowe. Stawiać mu granice. Jest to konkretna umiejętność – asertywnego odmawiania. Mentor zaleca Ani szkolenie z asertywności rodzicielskiej.


Tu wkracza trener. On nauczy Anię konkretnych umiejętności. Ma je rozłożone na mniejsze elementy, potrafi ich nauczyć, zaprojektować ćwiczenia, zaangażować i wesprzeć uczestnika treningu do efektywnego uczenia się nowych postaw i zachowań..Trener jest ekspertem od uczenia konkretnych umiejętności.

Na koniec Ania chce znowu porozmawiać z coachem, ponieważ okazało się, że  dzięki jego pytaniom udaje jej się szybciej i najbardziej wnikliwie niż zwykle  przenalizować skuteczność zmiany, którą przeprowadza, środków, które przedsięwzięła. Czy tak sobie wyobrażała pprawę sytuacji?  Na ile jest zadowolona? Co jeszcze wymaga poprawy, udoskonalenia? Ania jest otwarta na zmiany, bo wie, że ma profesjonalne WSPARCIE NAKIEROWANE W PEŁNI NA JEJ konkretne POTRZEBY!

Dzięki  INDYWIDUALNEMU PROGRAMOWI ROZWOJOWEMU Ania 
osiąga swój cel skutecznie i świadomie na każdym etapie.

Coaching, mentoring oraz szkolenia WSPIERAJĄ KOBIETY!


środa, 22 kwietnia 2015

Źli liderzy odstraszają najlepszych pracowników


Źli liderzy, nawet jeśli generują firmie obrót, powodują straty, odstraszając najlepszych pracowników. Co w sumie daje straty. Realne. W końcu ktoś to policzył.


London Business School przedstawiło Jack Hammer Executive Report, z którego wynika, że najlepsi pracownicy w nieunikniony sposób odchodzą, jeśli mają złego lidera.


Zły lider to taki, który prezentuje co najmniej jedno z poniższych nawykowych zachowań:

  • Jest a w każdym razie wydaje się niespójny, czyli co innego mówi, że robi, a co innego robi.
  • Nie dotrzymuje składanych obietnic.
  • Prowadzi zakulisowe gierki, nie zachowuje się bezstronnie.
  • Stawia nierealistyczne wymagania, które rzutują na życie prywatne pracowników i ich poczucie własnej wartości.
Jak to wygląda u Ciebie? Jako szefa? Jako pracownika?


wtorek, 21 kwietnia 2015

Spotkaj się ze mną w Dniu Otwartym akcji "Wspieramy Kobiety"

Zapraszam Cię serdecznie na wydarzenie, jakim jest Dzień Otwarty "Wspieramy Kobiety".

Kiedy? 24 kwietnia, piątek w Warszawie, JUPITER CENTRUM.

Wspólnie z Anią Dziełak doświadczoną kobietą, trenerką, mentorką efektywności zawodowej zapraszamy do zapoznania się z 
8 Zasadami Skutecznego Działania dla kobiet.

Sprawdź, jak wykonać pierwszy krok w kierunku :
* wzmocnienia umiejętności motywowania się do działania w chwilach słabości
* wzmocnienia swojej pewności siebie
* zwiększenia efektywności swoich działań w pracy
* wybaczania sobie błędów i porażek oraz wykorzystania ich do osiągania swoich celów
* trzymania się swoich wartości i realizacji celów, pozostając w zgodzie ze sobą
* lepszego wykorzystania swojej inteligencji emocjonalnej

Wybierz jedno z 4 spotkań trwających 1,5 godziny. Miejsce: Warszawa, blisko metra Rondo Daszyńskiego. Godziny rozpoczęcia: 9, 11:30, 14 i 16:30.

Bilety: http://wspieramykobiety.evenea.pl/

Wyjdziesz z prezentem, który pozwoli Ci zrobić pierwszy krok w rozwoju.

KAŻDA UCZESTNICZKA OTRZYMA :
  • Voucher uprawniający do otrzymania rabatu na indywidualne sesje mentoringowe i coachingowe
  • Narzędzie coachingowe do oceny dziedzin swojego życia wymagających rozwoju
  • Wysoki rabat na szkolenia przy zapisaniu się w dniu spotkania
  • Voucher rabatowy na szkolenia w maju i czerwcu
  • Możliwość wzięcia udziału w losowaniu 4 sesji diagnozy inteligencji emocjonalnej wraz z sesją coachingową o wartości 250 PLN każda
  • Możliwość wzięcia udziału w losowaniu 4 sesji mentoringowych wraz z e-bookiem ''Jak wyznaczać sobie cele, by je realizować?'' o wartości 500 PLN każda

Dowiedz się więcej o coachingu i mentoringu oraz o szkoleniach podnoszących pewność siebie kobiet w konkurencji z mężczyznami.

Zapraszamy!
Ania Dziełak, doświadczona menedżer, mentor efektywności, trener sprzedaży i umiejętności osobistych, szef akcji 'Wspieramy Kobiety'
Agnieszka Kaseja coach przedsiębiorczości, mentor i trener umiejętności menedżerskich i osobistych

W razie pytań, napisz: agnieszka.kaseja@gmail.com

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Na Wielkanoc: Brian Tracy widziany z mało znanej perspektywy

Wielka Noc. Nowy dzień. Nowe życie. Wielka moc. Ważne sprawy. Święte rzeczy. Poświęcenie. Miłość. Nadzieja.

Brian Tracy widziany z mało znanej, ale kluczowej dla niego perspektywy :)



czwartek, 2 kwietnia 2015

Beata Kapcewicz „Networking w karierze. Jak odnieść sukces dzięki sieci kontaktów?”

 „Networking w karierze” to poradnik, który ma uporządkować myślenie o networkingu, zmienić nieco stereotypowe myślenie o nim, pokazać jakie efekty biznesowe i osobiste może przynieść. Autorka jest właścicielką firmy Architekci Kariery. Jej książka jest naturalna konsekwencją jej działania na rynku rekrutacyjno-rozwojowym w Polsce.



Z życia wzięte: Czy już wszyscy robią networking?

Znam całkiem sporo osób, które nie przywiązują wagi do świadomych działań networkingowych. Może nawet nie używają tego pojęcia. Takie podejście bywa wystarczające do wystarczająco dobrego funkcjonowania w biznesie. Jednak pod pewnymi warunkami: Musisz być już dobrze ulokowany na rynku pracy i masz realną renomę opartą o liczne udane projekty i lata doświadczeń. Korzystasz ze swoich stałych kontaktów od lat. Masz wielu stałych klientów, z którymi pracujesz na co dzień. Nie zmieniasz pracy. A już na pewno nie zmieniasz kierunku kariery zawodowej. Jesteś przemiłym ekstrawertykiem, którego wszyscy lubią na żywo, czyli offline. Czyli taktyka „Nie myślę w ogóle o networkingu.” sprawdza się, ale w przypadku wąskiej grupy ludzi.


Poradnik Beaty Kapcewicz jest dla tych wszystkich, którzy: 
  • Są zainteresowani lub zmuszeni przez sytuację do zmiany drogi zawodowej.
  • Są  zainteresowani nowoczesnym myśleniem o sobie – profesjonaliście - jako marce, która ma swoją wartość rynkową.
  • Chcieliby poszukać nowych kontaktów w sieci, online.
  • Nie inwestowali dotąd swojego czasu w networking, a chcą to zmienić.

Książka ta oferuje uporządkowany sposób na przemyślenie swojego podejścia. Ta część analityczna najbardziej mi przypadła do gustu i w pełni z niej skorzystam. Autorka udostępnia szereg auto-ćwiczeń, które pozwalają ocenić, do jakiego stopnia wykorzystujemy swój potencjał w tym zakresie. To jest spory atut książki. 
Kolejną zaletą jest proponowanie konkretnych rozwiązań networkingowych przy specyficznych potrzebach, takich jak np. rekrutacja czy zdobywanie rekomendacji. Pozwala to na urealnienie swoich celów w obrębie pozyskiwania kontaktów i w związku z tym sprzymierzeńców na swojej drodze.

Cenne jest podkreślenie, że istotą networkingu jest oferowanie innym czegoś, a nie stereotypowe wymienianie się namiarami. Sprawia to, że networking staje się możliwy dla osób, które nie są w stanie przekonać się do „instrumentalnego” traktowania innych, wyrażającego się w nastawieniu: „Czy ten gość może mi się przydać?… Jeśli nie, nie interesuje mnie.”

Z życia wzięte: A co z introwertykami?

Jak wiadomo ludzie dzielą się na ekstrawertyków i introwertyków. W dobie networkingu błyszczą ci pierwsi, ponieważ mają oni naturalne predyspozycje do bycia duszą towarzystwa. Dają się zauważyć. Co oczywiście nie jest równoznaczne z realnymi możliwościami zawodowymi. Ekstrawertyk czerpie energię z bycia wśród ludzi, a small talk jest jego drugą naturą. Introwertyk musi zużywa energię, przebywając długo z ludźmi, ładuje ją gdy jest sam. Gadanie o niczym go zupełnie nie bawi. Co można doradzić introwertykowi, który chce zastosować się do reguł skutecznego networkingu? Oto moje porady. Nadal aktualna jest zasada „Bądź autentyczny.” Czyli nie bądź sztucznie wesoły i na siłę zabawny. Po pierwsze podchodź do tak samo poważnych jak ty. Miej zestaw otwartych pytań dotyczących nowopoznanej osoby. Są to pytania, które pozwolą Ci rozpocząć niewymuszoną rozmowę. Bądź ciekawy drugiego człowieka. Po drugie działaj jak najwięcej w sieci, gdzie będzie Ci zawsze łatwiej. Szukaj także innych okoliczności, żeby zaprezentować się na swoich warunkach – bez śmichów-chichów. Po trzecie znajdź sobie przyjaciela ekstrawertyka i chodź na imprezy z nią / nim.

Autorka „Networkingu w karierze” słusznie poświęca najwięcej czasu na działania na LinkedIn. Można się od niej sporo dowiedzieć o optymalizacji swoich działań na tej platformie. Obecnie jest ona bardzo mocno wykorzystywana przez rekruterów.

Podoba mi się, że w książce znajdziecie też bibliografię i liczne linki. To sprawia, że traktuję ją z większą powagą.


Natomiast pewnego rodzaju mankamentem jest monotonia przykładów przytaczanych przez autorkę. Są to najprostsze możliwe przykłady z życia swojego i swoich współpracowników. Wszystko niemal toczy się więc w branży HR. Wypada to schematycznie i bardzo "zaciąga" autoreklamą i sprzedażą swoich usług. Jak wiadomo napisanie poradnika i dotarcie z nim do szerokich rzesz klientów jest jednym z kroków na drodze budowania kariery eksperta. Bardzo to więc racjonalne i pragmatyczne. Dla mnie w wydaniu Beaty Kapcewicz jest to trochę zbyt oczywiste i mało finezyjne. 

Beata Kapcewicz „Networking w karierze. Jak odnieść sukces dzięki sieci kontaktów?”
Wyd. Samo Sedno. Edgard, Warszaw, 2013, str. 224